Na jednej z włoskich plaż - historia o kobiecej odwadze - Milena&Dario

26.01.2020| Gazety Ślubne

Na jednej z włoskich plaż - historia o kobiecej odwadze - Milena&Dario​

26.01.2020 | Gazety Ślubne

Ona jest Polką, On pół Włochem, pół Niemcem – obydwoje zakochali się w sobie bez pamięci.  Dziś tworzą szczęśliwą rodzinę, jednak wiele musiało się wydarzyć, by ta historia kończyła się ich międzynarodowym weselem.

Jedno spojrzenie

Ten wieczór Milena spędzała przy drinku razem z siostrą i byłym już narzeczonym. Żegnali się, ponieważ chłopak postanowił wrócić do Polski, rezygnując ze wspólnej pracy. Właśnie wtedy – dziesięć lat temu – Dario przystanął przy tym samym barze, zgasił motor, zdjął kask i potrząsnął swoimi kruczoczarnymi, kręconymi włosami. Uśmiechnął się, a gdy ich spojrzenia splotły się na kilka sekund, przez głowę Mileny przeleciała jedna myśl – jego chciałabym mieć. Los sprawił, że tych dwoje mieli wspólnego znajomego, Filippo. Dzięki niemu poznali się wówczas w Kuster Hof w Wunstorf i odbyli pierwszą długą rozmowę. Milena, choć jeszcze nie mówiła po niemiecku, szczęśliwym trafem władała włoskim. Wystarczająco dobrze, by oczarować Dario, który po dwóch tygodniach od tego spotkania, odezwał się, by zaproponować jej pierwszą randkę.

Odległość dzieli ciała, nie serca

Początki ich znajomości były piękne, szalone i beztroskie. Obydwoje pracowali do późna, dlatego często pod osłoną nocy i w tajemnicy, wymykali się, by spędzić razem kilka chwil – nie było czasu na sen. Pierwszy pocałunek swojej przyszłej żonie Dario skradł właśnie podczas jednej z ciepłych nocy na dyskotece w Hanoverze. Byli dla siebie idealni. Niestety, po trzech miesiącach Milena musiała wrócić do Polski. Młodzi starali się utrzymać kontakt, wiadomym było jednak, że związek na odległość nie przetrwa długo. Z bólem serca porzucili marzenia o poważnej relacji. Przez półtora roku para nie miała ze sobą żadnego kontaktu. Do czasu, aż Dario znalazł sposób na ponowne spotkanie. Odezwał się do Mileny z propozycją pracy w restauracji swojego papy. Dziewczyna bez wahania zgodziła się i wyruszyła do Niemiec. Na miejscu obydwoje zajmowali się organizacją wielkiej imprezy urodzinowej Francesco. Gdy nadeszła noc zabawy Milena i Dario spotkali się na parkiecie. Rodzina i zaproszeni goście nie mogli oderwać od nich oczu. Wszyscy odwracali głowy, zatrzymywali się by patrzeć, jak dwoje młodych, pięknych ludzi zakochuje się w sobie. Ona i On z każdym krokiem tańca uświadamiali sobie, że należą do siebie.

Odwaga i miłość to kobieta

Od tamtej chwili ich historia piszę się na nowo. Milena została u boku Dario, jemu zawierzyła swoją przyszłość i podarowała mu najpiękniejszy skarb. 4 lata temu na świat przyszedł owoc ich miłości – syn Matteo. Razem prowadzą włoską restaurację Classico w Lindhorst. Cała rodzina jest niezwykle dumna ze swojej pracy. Dario przygotowuje dania, które przyciągają smakiem, a Milena robi wszystko, by goście czuli się u nich jak w domu. Jak przystało na nieprzeciętną parę, ich zaręczyny były wielką niespodzianką. Podczas jednego z rodzinnych spacerów po włoskiej plaży w Tropei, Milena, Dario oraz jego rodzina zawędrowali do groty. Nie było to miejsce przypadkowe, bo jako 2-letni chłopiec Dario pozował tam do pamiątkowych fotografii. Milena wszystko dokładnie zaplanowała. Tego dnia włożyła długą sukienkę z guziczkami, a pod cienkim materiałem ukryła bluzkę z napisem „Chcesz za mnie wyjść?”. Gdy o zachodzie słońca odsłoniła napis, a mały Matteo ochoczo zawtórował mamie i zaprezentował swoją koszulkę z napisem „jestem za tym!”, Dario odpowiedział natychmiast – „tak”! Na pamiątkę tej chwili otrzymał od swoje przyszłej żony zegarek – Rolexa z 1981, roku swoich narodzin.

Trzymamy się razem i to najważniejsze

Cała rodzina była szczęśliwa, ale i zaskoczona, że to Milena podjęła taką decyzję. Dario nie należy do romantyków – gdyby dziewczyna nie wzięła sprawy w swoje ręce, najprawdopodobniej nigdy nie doczekałaby się tej chwili. Od zaręczyn minęły niespełna 3 miesiące, a dziś Młodzi mogą cieszyć się drugim, zaraz po narodzinach syna, najpiękniejszym dniem życia. W tej wyjątkowej chwili są wdzięczni za cudowną rodzinę, piękne wspomnienia i Marlies, która wspiera ich i opiekuje się synem. Dziś marzą już tylko o wspólnych wakacjach z Matteo i długim szczęśliwym życiu u swojego boku.

Na potrzeby wesela Gazeta Ślubna napisana została w dwóch językach.

Ona z Warmii, on z Podhala. Mimo iż wszyscy mówili – “to się nie uda”- historia miłosna.

24.07.2019 | Gazety Ślubne

Ta krótka historia z rozłąką w tle zawładnęła naszymi sercami. Paula i Wojtek są już szczęśliwym małżeństwem, choć jak sami się przekonacie, nie było kolorowo. Opowieść ozdabia ich sesja narzeczeńska. 

Jak zaciekawić gości weselnych? Sprawdź jakie artykuły wybrały inne pary!

14.05.2019 | Gazety Ślubne

Gazeta Ślubna powstaje dla gości. Warto wykorzystać ją, aby urozmaicić przyjęcie weselne o kilka ciekawostek. Jeśli nie macie pomysłu, jak wzbogacić Wasze wydanie, możecie wykorzystać nasze propozycje.

Łamy, nakład, offset… O co tak naprawdę chodzi z tą Gazetą Ślubną?

23.03.2019 | Gazety Ślubne

Lada moment pojawicie się na łamach gazety i to w niemałym nakładzie. My czujemy podekscytowanie, że nasza ciężka praca w końcu trafi na offset! Wiecie jednak, co w fachowym języku oznaczają te słowa?

Jeśli chcecie stworzyć własną Gazetę Ślubną, napiszcie na kontakt@gazetyslubne.pl
lub skorzystajcie z formularza.