DSC_00292

Maja i Mateusz. ŻYCIE – serial oryginalny

 

Są tak różni, ale doskonale się uzupełniają. Ona pedantka, we krwi ma zamiłowanie do porządku. Zaczytuje się w horoskopach z kolorowych gazet, a krzyżówki w “Przekroju” to jej konik. On natomiast twardo stąpa po ziemi… znaczy, płaci rachunki. A po tak odpowiedzialnym zadaniu lubi posłuchać muzyki – koniecznie na winylach. Technicznie również się nieco minęli, dlatego Mateusz obawia się, że będzie musiał nagrywać przyszłej żonie programy Szelągowskiej na kasety VHS. Myślicie, że wprowadzi ją w świat nowych technologii nieco powoli? Nic bardziej mylnego! Od kilku dni ćwiczą obsługę Messengera! Zawodowo Pan Młody zajmuje się negocjacjami umów i zarządzaniem dostawcami – jako kupiec strategiczny. W małym palcu ma komunikację z dystrybutorami… Czy kontrahentami? Sami nie wiemy. Ale można ułatwić sobie życie i – tak jak ksiądz na kolędzie – nazwać Mateusza handlowcem. Nie zapomnijcie jednak dodać, że takim z górnej półki. Z kolei Maja w pracy rekrutuje – dba, aby odpowiednie osoby, znalazły się w odpowiednim miejscu, poukładani, jak trzeba. Ci dwoje są już szczęśliwą rodziną, a nieco ponad trzy miesiące temu przyszedł na świat ich wyczekiwany syn Leon. To jemu poświęcają teraz każdą chwilę, a my w tym czasie przyjrzyjmy się im nieco dokładniej.

Gdy ich noce rozdzielały

Mateusz wciąż powtarza, że Maja urzekła go wyjątkowym humorem, toną sarkazmu i ogromnym dystansem do siebie. Nawiązanie z nią kontaktu było proste, bo z żadną inną kobietą nie rozmawiało mu się tak dobrze. Nie każdy jednak wie, że tak naprawdę połączyło ich call center, a spotkali się w pierwszym dniu rekrutacji. Dziewczyna od razu zorientowała się, że trzeba działać szybko. W końcu znalazła wysokiego bruneta.. w koszuli! Test kwalifikacyjny, choć nie trudny, wymagał małego szachrajstwa. I tak, by pracować z przystojniakiem, dała mu od siebie ściągać. Ten chętnie skorzystał, a później, mimo chwilowej rozłąki, odnalazł ją czym prędzej. Bo nikt nie wierzy, że usiedli naprzeciwko siebie przypadkiem. Maja nie pali, ale nie przeszkadzało jej to wychodzić z Mateuszem na papierosa. Ten znów z satysfakcją tłumaczył się, dlaczego ciągle spóźniają się z tej krótkiej przecież przerwy. Były też niekończące się rozmowy na służbowym komunikatorze, były i wspólne powroty z pracy. Nie myślcie sobie jednak, że dzięki Mateusza podwózkom Maja wracała do domu szybciej. Po krótkim czasie Herbaciarnia, do której razem chodzili, stała się niemal ich drugim domem, a psie potrzeby, były już tylko pretekstem do kolejnego wspólnego wyjścia. Nie mogli się dłużej oszukiwać, oboje wiedzieli, co to oznacza. Na ławce wśród parkowych drzew przyznali się do swoich uczuć i oficjalnie zostali parą. Dziś Mateusz twierdzi, że swoją przyszłą żonę usidlił naleśnikami w różnych kolorach, ale my znamy prawdę! Był po prostu spełnieniem jej marzeń. A frytki, które dostarczał na każde zawołanie, jedynie utwierdziły ją w tym przekonaniu – Maja znalazła swój ideał.

Koneserzy przytulania

Ta dwójka nigdy się ze sobą nie nudzi, a duża część ich historii to rowerowe wyprawy. Zjeździli wspólnie kawał Pomorza i dużą część Mazur. Trasę z Gdyni do Sopotu znają niemal na pamięć, bo oboje kochają morze. Ona słońce, on kąpiele. Ciężko było przekonać Maję do męczących tras i wakacji pozbawionych wygód. Dziś jednak z sentymentem wspominają wspólne przygody. Zwłaszcza te z burzą w tle, bo sceneria z piorunami, choć magiczna, nie raz dała im się we znaki. Na całe szczęście są jeszcze na świecie dobrzy ludzie! Gdy pewnego razu żywioł dopadł ich na łące tuż obok jeziora, żegnali się z życiem. Nagle dostrzegli nieopodal uroczy domek, a tam spotkali nader gościnną rodzinę. Gospodarze zaopiekowali się parą najlepiej jak to możliwe, rowery przechowali, a Maję i Mateusza bezpiecznie odwieźli do domu. Mimo wielu podobnych niespodzianek, wolny czas nadal spędzają na łonie natury, ale przyciąga ich również dobra muzyka. Więc wspólne spacery wśród łąk i lasów, przeplatają koncertami i musicalami. Mimo że z pozoru nietypowi, nie pogardzą serialami na Netflixie, bo dla Breaking Bad prawie wzięli urlop w pracy. Kiedy potrzebują wyciszenia, a potrzebują go wiele, spędzają czas sami, we dwójkę – tuląc się i miziając, aż do przesady! Mateusz oczarował jednak Maję nie tylko swoją wyjątkową empatią, ale też poczuciem humoru i dojrzałością ponad swój wiek. Chociaż nie zgrywa raczej twardziela, również zaradnością. Panna Młoda chętnie wspomina pewną wycieczkę, podczas której Mateusz zmuszony był poradzić sobie z przebitą oponą w samochodzie. Nie dość, że z poważną usterką wywiózł ją z lasu, to jeszcze samodzielnie wymienił felerne koło. To wtedy Maja zrozumiała, że z tym chłopakiem nigdy nie zginie! Choć prawdą jest, że tę noc, gdy jednak w lesie zostali, wspomina niemniej miło. Oczywiście dzięki gwiazdom i długim rozmowom.

Duży dystans do siebie

Mają wiele wspólnych marzeń – niektóre krótkoterminowe, inne wymagające czasu i dużej gotówki. Ich wielkim pragnieniem są wyprawy po Europie własnym kamperem. Mateusz, który potrafi liczyć pieniądze, skrzętnie je realizuje… póki co w Excelu. Ale przecież od czegoś trzeba zacząć! Maja marzy o domu z ogromnym ogrodem – aby było miejsce na warzywniak i plac zabaw dla trójki pociech. A gdy maluchy już podrosną, chce przemierzać świat, ucząc je, najważniejszych wartości w życiu. Co na to Mateusz? Z rezerwą podchodzi do tych planów, ale zazdrości swojej żonie ambicji rodzicielskich. To jednak dobry grunt, na rozpoczęcie negocjacji. W tajemnicy układa plan awaryjny, by te maluchy poskramiać grą na ukulele. Nam pozostaje jedynie trzymać kciuki, aby ten ślub był dopiero początkiem ich pięknej historii. Aby każdego dnia spełniali swoje marzenie o kochającej rodzinie, pełnej dziecięcego śmiechu. Aby zawsze pamiętali, że są dla siebie wsparciem, nigdy nie stracili dystansu i humoru, aby wspólnie szli naprzód i wciąż na nowo odkrywali świat i siebie nawzajem.

****

Czujesz niedosyt? Zobacz więcej wpisów!

Czujesz niedosyt?
Zobacz więcej wpisów!

bw-48

Lada moment pojawicie się na łamach gazety i to w niemałym nakładzie. My czujemy podekscytowanie, że nasza ciężka praca w końcu trafi na offset! Wiecie jednak, co w fachowym języku oznaczają te słowa?

vitor-pinto-1131651-unsplash

Ona z południa Polski, on z wioski gdzieś w Niemczech. On kocha tenis, ona woli aktywność w pojedynkę; on zrywa się skoro świt, ale już przed wieczorem śpi jak dziecko, ona niechętnie wstaje rano, jednak bez problemu może nie spać do późna;

wedding-g43b65daa9_1920

Natalia i Maciej to zgrana para – prywatnie i zawodowo. Oboje są specjalistami w swoich dziedzinach. On zajmuje się organizacją transportów w firmie handlowej, ona programuje systemy dla firm transportowych oraz księgowych.

dog-g48ce3bdf9_1920

Oboje aktywni w swoim zawodzie, a nawet w tej samej firmie. Na co dzień tworzą oprogramowania dla linii lotniczych, co doskonale współgra z ich zainteresowaniami, bo poza tym, że kochają to co robią, uwielbiają też podróże – zwłaszcza te podniebne.

Stwórzmy razem Waszą gazetę!

Stwórzmy razem Waszą gazetę!

Skontaktuj się

kontakt@gazetyslubne.pl

Skontaktuj się

kontakt@gazetyslubne.pl